Ten samochód zrobił na mnie niesamowite wrażenie...:
opis sprzedawcy :"
Auto marki SAM - REPLIKA FSO 125P
Budowane w 2007 roku na bazie samochodu FIAT 125P – Karetka i BMW 325.
Nadwozie od Fiata, silnik BMW R6 zawieszenie od BMW 325.
Masa własna 1320 kg, maksymalna masa całkowita 1770 kg
Silnik o mocy 125 kW, czyli ok. 170 KM przy 5800 obr/min.
Silnik tuningowany przez firme Schnitzer w Niemczech.
Z bajerów auto ma podgrzewane fotele, skóra + alcantra.
Nowa podsufitka i całość tapicerki na zamówienie.
Koła letnie 205/55/R16 Fulda, na felgach aluminiowych RH
Data pierwszej rejestracji - 10-12-2007/04-02-2008"







Masz ciekawe hobby; skąd jego ród?
OdpowiedzUsuńCiekawa bestia, widziałem dzis w ruchu ulicznym.
OdpowiedzUsuńczy nadal jest do kupienia
OdpowiedzUsuńbardzo mi się podoba, sam mam e28 z silnikiem 2,7 baby 6
OdpowiedzUsuńWiele samochodów zostało zainspirowanych tym projektem
OdpowiedzUsuńciekawy klasyk
OdpowiedzUsuńNiesamowity projekt! Fiat 125p Kombi z sześciocylindrowym silnikiem BMW to naprawdę nietypowe połączenie polskiej klasyki z niemiecką techniką. Trzeba przyznać, że ktoś miał nie tylko sporą wyobraźnię, ale również umiejętności, żeby zrealizować tak ambitną przebudowę.
OdpowiedzUsuńNajbardziej interesuje mnie zastosowanie nie tylko jednostki napędowej BMW 325 o mocy około 170 KM, ale również zawieszenia z tego samochodu. Przy masie własnej 1320 kg taki Fiat musiał zapewniać zupełnie inne wrażenia z jazdy niż fabryczny 125p. Ciekawi mnie też, jak rozwiązano kwestię układu hamulcowego, przeniesienia napędu i rozkładu masy.
Takie konstrukcje pokazują, jak ogromny potencjał drzemie w starszych samochodach i ich podzespołach. Wartość podobnych projektów trudno jednak porównywać ze zwykłymi samochodami używanymi. Nawet na rynku BMW, gdzie działają zarówno kolekcjonerzy, jak i firmy takie jak skup BMW – Skup7.pl, oryginalność i zakres modyfikacji mogą mieć ogromny wpływ na wycenę.
Zastanawiam się, co obecnie dzieje się z tym egzemplarzem. Czy nadal jeździ po polskich drogach, czy może trafił już do jakiejś prywatnej kolekcji? Byłoby świetnie zobaczyć go po latach i dowiedzieć się, jak sprawdziła się ta konstrukcja w codziennej eksploatacji.
Świetne znalezisko i prawdziwy przykład motoryzacyjnej kreatywności. Pozdrawiam!